Ojciec Święty Benedykt XVI przypomina postać św. Teresy od Jezusa

Środową audiencję ogólną, w dzień życia konsekrowanego, 2 lutego 2011 r., Ojciec Święty poświęcił postaci św. Teresy od Jezusa, Matce Karmelu Terezjańskiego. Papież przypomniał, że żyjąca w latach 1515- 1582 św. Teresa z Avila należy do najwybitniejszych autorytetów duchowych wszechczasów. „Jest ona prawdziwą nauczycielką dla wiernych każdej epoki” – zaznaczył Ojciec Święty. Podkreślił, że w naszym społeczeństwie, któremu często brakuje wartości duchowych św. Teresa uczy nas, abyśmy byli niestrudzonymi świadkami Boga.
W swoim rozważaniu Benedykt XVI podkreślił, że cnoty ewangeliczne stanowią podstawę całego życia chrześcijańskiego i społecznego. Pośród nich wymienił wolność od dóbr materialnych czyli ewangeliczne ubóstwo, miłość wzajemną jako istotny element życia wspólnotowego i społecznego, pokorę jako umiłowanie prawdy, stanowczość jako owoc chrześcijańskiej odwagi, teologalną nadzieję opisaną przez niego jako pragnienie wody żywej. Wskazał także na cnoty ludzkie: uprzejmość, prawdomówność, skromność, grzeczność, radość i kulturę. Ponadto papież podkreślił, że św. Teresa proponuje głęboką harmonię z wielkimi osobistościami biblijnymi oraz żywe wsłuchanie się w Słowo Boże. Podkreśla ona istotne znaczenie modlitwy, która jest dla niej życiem. Rozwija się ona stopniowo, wraz ze wzrostem życia chrześcijańskiego: rozpoczyna się od modlitwy ustnej, następnie ma miejsce jej interioryzacja poprzez medytację i skupienie, dochodząc do zjednoczenia w miłości z Chrystusem i Trójcą Przenajświętszą.
Papież podkreślił, że w naszym społeczeństwie, któremu często brakuje wartości duchowych św. Teresa uczy nas, abyśmy byli niestrudzonymi świadkami Boga. Uczy nas, abyśmy rzeczywiście odczuwali pragnienie Boga istniejące w głębi naszego serca, abyśmy Go prawdziwie pragnęli, abyśmy szukali Boga po to, aby Go ujrzeć, aby odnaleźć Jego przyjaźń i w ten sposób prawdziwe życie. Zaznaczył, że w tej perspektywie czas modlitwy nie jest czasem straconym, lecz czasem, w którym otwiera się droga ku życiu, aby nauczyć się od Boga żarliwego umiłowania Jego i Jego Kościoła a także konkretnej miłości do naszych braci.
Benedykt XVI zauważył, że innym tematem bliskim św. Teresie było centralne miejsce człowieczeństwa Chrystusa. Da niej bowiem życie chrześcijańskie to osobista relacja z Jezusem. Przypomniał, że św. Teresa żyła bezwarunkową miłością Kościoła, także w obliczu przypadków podziałów i konfliktów w obrębie ówczesnego Kościoła. Intencją jej reformy Zakonu Karmelitańskiego była lepsza służba i obrona Kościoła. Kolejny ważny aspekt jej nauki to doskonałość, jako aspiracja i ostateczny cel życia chrześcijańskiego. Na końcu drogi „Twierdzą wewnętrzną”, w ostatnim mieszkaniu Teresa opisuje „pełnię” jako „zjednoczenie z Chrystusem poprzez tajemnicę jego człowieczeństwa.
Benedykt XVI pozdrowił pielgrzymów w kilku językach. Zwracając się do Polaków powiedział: „Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków! Dzisiaj obchodzimy w Kościele Dzień Życia Konsekrowanego. Waszym modlitwom polecam tych, którzy ślubują ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Dążą do świętości, pełniąc posługę wśród dzieci i młodzieży, wśród chorych, starszych i samotnych. Dziękujemy im za modlitwy i pracę w parafiach, szpitalach, hospicjach i szkołach. Ich posługa to szczególnie cenny dar dla Kościoła. Wszystkim, którzy żyją duchem rad ewangelicznych, i wam tu obecnym z serca błogosławię!”
(KAI / psd )

Poniżej znajduje się tłumaczenie całej katechezy Ojca Świętego:

Drodzy Bracia i Siostry,

W toku katechez, które pragnąłem poświęcić Ojcom Kościoła oraz wielkim postaciom teologów i kobietom średniowiecza, chciałbym także zatrzymać się nad niektórymi świętymi kobietami i mężczyznami, którzy zostali ogłoszeni doktorami Kościoła ze względu na swe wybitne nauczanie. I dziś chcę rozpocząć krótką serię spotkań, aby dopełnić przedstawianie doktorów Kościoła.
Rozpoczynam od świętej, która stanowi jeden ze szczytów duchowości chrześcijańskiej wszystkich czasów – Teresy od Jezusa. Urodziła się w Awili, w Hiszpanii, w 1515 r. jako Teresa de Ahumada. W swej autobiografii ona sama podaje kilka szczegółów ze swego dzieciństwa: narodziny z rodziców cnotliwych i bogobojnych, w licznej rodzinie, w której miała dziewięciu braci i trzy siostry. Jeszcze jako dziecko, mając niespełna 9 lat, lubiła czytać żywoty niektórych męczenników, które wzbudziły w niej pragnienie męczeństwa do tego stopnia, że zaimprowizowała krótką ucieczkę z domu, aby umrzeć jako męczennica i pójść do Nieba (por. Ż 1,4); Chcę widzieć Boga – mówiła jako mała dziewczynka rodzicom. Kilka lat później Teresa opowie o swych lekturach z czasów dzieciństwa i potwierdzi, że odkryła prawdę, którą streszcza w dwóch podstawowych zasadach: z jednej strony fakt, że wszystko, co należy do tego świata, przemija i z drugiej strony, że tylko Bóg jest na zawsze, na zawsze, na zawsze – temat, który powraca w najsłynniejszym wierszu: Nie trwóż się, nie drżyj. Wśród życia dróg, Tu wszystko mija, Trwa tylko Bóg. Cierpliwość przetrwa dni ziemskich znój, Kto Boga posiadł, Ma szczęścia zdrój: Bóg sam wystarcza. Osierocona przez matkę, gdy miała 12 lat, poprosiła Najświętszą Maryję Pannę, aby została jej matką (por. Ż 1, 7).
Jeśli w młodości lektura ksiąg świeckich doprowadziła ją do wyrzeczenia się życia doczesnego, to jej doświadczenie jako uczennicy mniszek augustynianek od Najświętszej Maryi Łask z Awili i czytanie ksiąg duchowych, zwłaszcza klasyków duchowości franciszkańskiej, nauczyły ją skupienia i modlitwy. W wieku 20 lat wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego Wcielenia w tejże Awili. W trzy lata później ciężko zachorowała, tak iż cztery dni pozostawała w śpiączce, sprawiając wrażenie zmarłej (por. Ż 5, 9). Również w walce z własnymi chorobami Święta widzi zmaganie się ze słabościami i oporem wobec powołania Bożego: Pragnęłam żyć, bo dobrze to rozumiałam – pisze – że nie żyłam, tylko raczej szamotałam się w cieniu śmierci, a nie było nikogo, kto by mi dał życie. Ten, który mógł mi je dać, słusznie odmawiał mi swej pomocy za to, że tyle razy już mnie nawrócił do siebie, a ja Go znowu opuszczałam (Ż 8, 12). W 1543 traci kontakt z rodziną: ojciec umiera i wszyscy jej bracia emigrują jeden po drugim do Ameryki. W okresie Wielkiego Postu 1554 r., mając 39 lat, Teresa osiąga szczyt walki z własnymi słabościami. Przypadkowe odkrycie posągu Chrystusa okrutnie ubiczowanego naznaczyło dogłębnie jej życie (por. Ż 9). Święta, która w owym czasie dostrzega głębokie współbrzmienie ze św. Augustynem od Wyznań, tak oto opisuje decydujący dzień swego doświadczenia mistycznego: Zdarzało mi się, że nagle przenikało mnie takie żywe uczucie obecności Bożej, że żadną miarą nie mogłam wątpić o tym, że On jest we mnie albo ja cała w Nim pogrążona (Ż 10, 1).
Równolegle do dojrzewania jej własnego życia wewnętrznego Święta zaczyna rozwijać konkretnie myśl o reformie zakonu karmelitańskiego: w 1562 zakłada w Avili, przy poparciu miejscowego biskupa don Alvaro de Mendozy, pierwszy zreformowany Karmel i wkrótce potem otrzymuje także potwierdzenie od przełożonego generalnego zakonu Giovanniego Battisty Rossiego. W następnych latach powstają nowe Karmele – łącznie jest ich 17. Zasadnicze znaczenie ma spotkanie ze św. Janem od Krzyża, z którym w 1568 zakłada w Duruelo koło Awili pierwszy klasztor karmelitów bosych. W 1580 Rzym ustanawia prowincję autonomiczną dla zreformowanych klasztorów, będących punktem wyjścia dla Zakonu Karmelitów Bosych. Teresa kończy swe ziemskie życie właśnie w chwili, gdy jest zaangażowana w działalność fundacyjną. Oto bowiem w 1582 r., po ustanowieniu Karmelu w Burgos w drodze powrotnej do Awili, umiera w nocy z 15 na 16 października w Alba de Torres, powtarzając z pokorą dwa wyrażenia: Na koniec umieram jako córka Kościoła i Nadszedł już czas, mój Oblubieńcze, że się zobaczymy. Był to żywot przeżyty w Hiszpanii, ale przeżyty dla całego Kościoła. Beatyfikował ją papież Pius V w 1614, a kanonizował – Grzegorz XV w 1622, doktorem Kościoła zaś ogłosił ją sługa Boży Paweł VI w 1970 r.
Teresa od Jezusa nie miała formacji akademickiej, ale zawsze czyniła skarb z nauczania teologów, pisarzy i mistrzów duchowych. Jako pisarka zawsze odnosi się do tego, co przeżyła osobiście lub widziała w doświadczeniu innych (por. Prolog do Drogi doskonałości), to znaczy wychodząc od doświadczenia. Teresa umiała nawiązywać więzy przyjaźni duchowej z wieloma świętymi, szczególnie ze św. Janem od Krzyża. Jednocześnie karmi się czytaniem Ojców Kościoła, św. Hieronima, św. Grzegorza Wielkiego i św. Augustyna. Wśród największych jej dzieł należy przypomnieć przede wszystkim autobiografię, zatytułowaną Księga życia, która bywa też nazywana Księgą Zmiłowań Pańskich. Ułożona w Karmelu w Awili w 1565 ukazuje ona szlak biograficzny i duchowy, napisany, jak wyznaje sama Teresa, aby poddać jej duszę rozeznaniu Mistrza ojców duchowych, św. Jana z Awili. Celem jej było danie świadectwa o obecności i działaniu Boga miłosiernego w jej życiu: dlatego dzieło ucieka się często do formy modlitewnego dialogu z Panem. Jest to fascynująca lektura, gdyż Święta nie tylko opowiada, ale również pokazuje, jak na nowo przeżywać głębokie doświadczenie swego związku z Bogiem. W 1566 Teresa pisze Drogę doskonałości, nazwaną przez nią Upomnieniami i radami, których Teresa od Jezusa udziela swym mniszkom. Adresatkami jest dwanaście nowicjuszek z Karmelu św. Józefa z Awili. Teresa proponuje im intensywny program życia kontemplacyjnego w służbie Kościoła, którego podstawą są cnoty ewangeliczne i modlitwa. Do najcenniejszych fragmentów tego dzieła należy komentarz do modlitwy Ojcze nasz, będącej wzorem modlitwy.
Najsłynniejszym dziełem mistycznym św. Teresy jest Twierdza wewnętrzna, napisana w 1577, w pełnej dojrzałości. Chodzi o ponowne odczytanie własnej drogi życia duchowego a zarazem o uporządkowanie ewentualnego rozwoju życia chrześcijańskiego ku jego pełni, świętości, pod działaniem Ducha Świętego. Teresa odwołuje się do struktury twierdzy o siedmiu komnatach jako obrazu wnętrza człowieka, wprowadzając jednocześnie symbol jedwabnika, który przemienia się w motyla, aby wyrazić przejście od tego co przyrodzone, do nadprzyrodzonego. Natchnieniem dla Świętej jest Pismo Święte, szczególnie zaś Pieśń nad Pieśniami jako symbol dwojga Oblubieńców, co pozwala jej opisać, w siódmej komnacie, szczyt życia chrześcijańskiego w jego czterech aspektach: trynitarnym, chrystologicznym, antropologicznym i kościelnym. Swej działalności założycielki karmelitów reformowanych Teresa poświęca Księgę fundacji, napisaną między 1573 a 1582, w której mówi o życiu rodzącej się wspólnoty zakonnej. Podobnie jak w autobiografii, także ta opowieść ma za zadanie poświadczyć przede wszystkim o działalności Boga w dziele zakładania nowych klasztorów.
Nie jest łatwo streścić w kilku słowach głęboką i wieloraką duchowość terezjańską. Można wskazać jedynie kilka zasadniczych punktów. Na pierwszym miejscu Teresa proponuje cnoty ewangeliczne jako podstawę całego życia chrześcijańskiego i ludzkiego: szczególnie oderwanie się od dóbr, czyli ubóstwo ewangeliczne, które dotyczy wszystkich; następnie miłość wzajemną jako zasadniczy składnik życia wspólnotowego i społecznego; pokorę jako umiłowanie prawdy; zdecydowanie jako owoc odwagi chrześcijańskiej; nadzieję teologalną, którą opisuje jako pragnienie wody żywej. Nie zapomina przy tym o cnotach ludzkich: grzeczności, prawdomówności, skromności, uprzejmości, radości, kulturze. Jako drugą św. Teresa proponuje głębokie współbrzmienie z wielkimi postaciami biblijnymi i żywe słuchanie Słowa Bożego. Szczególną zgodność odczuwa z oblubienicą z Pieśni nad Pieśniami i z apostołem Pawłem, jak również z Chrystusem od Męki i z Jezusem Eucharystycznym.
Święta podkreśla następnie, jak bardzo zasadnicze znaczenie ma modlitwa: modlić się oznacza poufne i przyjacielskie z Bogiem obcowanie i wylewną (…) rozmowę z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje (Ż 8, 5). Myśl św. Teresy zbiega się z określeniem, jakie św. Tomasz z Akwinu nadał miłości teologalnej jako amicitia quaedam hominis ad Deum – rodzaj przyjaźni człowieka z Bogiem, który jako pierwszy ofiarował swą przyjaźń człowiekowi (Summa Theologiae II-II, 23, 1). Inicjatywa wychodzi od Boga.
Modlitwa jest życiem i rozwija się stopniowo równolegle ze wzrastaniem w życiu chrześcijańskim: rozpoczyna się od modlitwy słownej, przechodzi przez uwewnętrznienie za pośrednictwem medytacji i skupienia, aż do osiągnięcia jedności miłości z Chrystusem i z Trójcą Przenajświętszą. Nie chodzi oczywiście o rozwój, w którym wychodzenie na coraz wyższe stopnie oznacza pozostawianie za sobą wcześniejszego rodzaju modlitwy, ale o jeszcze większe stopniowe zanurzanie się w relację z Bogiem, które ogarnia całe życie. To, co proponuje Teresa, bardziej niż pedagogią modlitwy jest prawdziwąmistagogią: czytelnika swych dzieł uczy ona modlitwy, modląc się razem z nim; często bowiem przerywa swą opowieść lub wyjaśnienie, aby zatopić się w modlitwie.
Innym tematem, drogim Świętej, jest centralne miejsce człowieczeństwa Chrystusa. Dla Teresy życie chrześcijańskie jest bowiem osobistym związkiem z Jezusem, którego uwieńczeniem jest jedność z Nim dzięki łasce, miłości i naśladowaniu. Wynika stąd znaczenie, jakie przywiązuje ona do naśladowania Męki i Eucharystii, jako obecności Chrystusa, w Kościele dla życia każdego człowieka wierzącego i jako serce liturgii. Święta Teresa żyje bezwarunkową miłością do Kościoła: przejawia się ona w żywym sensus Ecclesiae w obliczu podziałów i konfliktu w Kościele jej czasów. Reformuje zakon karmelitański z zamiarem lepszego służenia i lepszej obrony Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego i jest gotowa oddać za niego życie (por. „Księga…” 33, 5).
Ostatnim zasadniczym aspektem nauczania terezjańskiego, który chciałbym podkreślić, jest doskonalenie się jako dążenie całego życia chrześcijańskiego i ostateczny jego cel. Święta ma bardzo jasną ideę pełni Chrystusa, przeżywanej na nowo przez chrześcijanina. Pod koniec drogi Twierdzy wewnętrznej, w ostatnim mieszkaniu, Teresa opisuje taką pełnię, urzeczywistnianą w zamieszkiwaniu Trójcy, w jedności z Chrystusem za pośrednictwem tajemnicy Jego człowieczeństwa.
Drodzy bracia i siostry, święta Teresa od Jezusa jest prawdziwą nauczycielką życia chrześcijańskiego dla wiernych wszystkich czasów. W naszym społeczeństwie, często pozbawionym wartości duchowych, św. Teresa uczy nas bycia niezmordowanymi świadkami Boga, Jego obecności i Jego działania, uczy nas rzeczywistego odczuwania tego głodu Boga, jaki istnieje w głębi naszego serca, tego pragnienia widzenia Boga, szukania Boga, rozmawiania z Nim, bycia przyjaciółmi Boga: jest to przyjaźń, która jest nam wszystkim niezbędna i której winniśmy szukać na nowo każdego dnia. Niech przykład tej Świętej, głęboko kontemplacyjnej i skutecznej w działaniu, pobudza również nas do codziennego poświęcania stosownego czasu na modlitwę, na to otwieranie się na Boga, na drogę poszukiwania Boga, aby Go widzieć, aby znajdować Jego przyjaźń i tym samym prawdziwe życie, gdyż rzeczywiście wielu z nas powinno powiedzieć: Nie żyję naprawdę, gdyż nie widzę sensu swego życia. Dlatego czas modlitwy nie jest czasem straconym, ale jest czasem, w którym otwiera się droga do prawdziwego życia, otwiera się droga do miłości Bożej, do żarliwego umiłowania Jego i Jego Kościoła oraz do konkretnej miłości ku naszym braciom. Dziękuję.

tłum. kg (KAI) / Watykan